- Sep 5, 2024
Kocimiętka dla kota? 🌿🐈 Toksyczna czy nie? 🤔
- Basia Oczujda
Kocimiętka właściwa, łac. Nepeta cataria, ang. Catnip 🌱 Roślina, należąca do rodziny jasnowatych (podobnie jak mięta, melisa). Roślina, która wabi wiele kotów 🐈⬛ ale nie wszystkie (zależy od genów i wieku kota)!
W Zoofarmakognozji Stosowanej kotów głównie używana w formie suszonego ziela, ale można oferować zarówno świeżą roślinę, napar, hydrolat czy olejek eteryczny (tylko tej formy nie polecam oferować kotom doustnie lub na skórę/sierść).
Działanie (nie tylko dla kotów) 🌱 - dlaczego oferujemy susz podczas sesji Zoofarmakognozji Stosowanej
Stymulująco i wyciszająco (najczęściej chwila pobudzenia, a potem relaks - najczęściej, chociaż nie zawsze)
Wybierana (szczególnie doustnie) przy problemach trawiennych
Odstrasza pasożyty zewnętrzne
Potencjalne działanie ochronne dla wątroby (aktywacja Nrf-2)
Przeciwbakteryjne (szczególnie w obrębie jamy ustnej)
Działanie opisane w zielarstwie
🌿 Ziele - przeciwzapalne, poprawia trawienie (żółciopędnie), odpręża, rozkurczowo, pobudza trawienie, reguluje cykl płciowy samic. 💧 Napary - pobudzenie psychoruchowe, bezsenność, palpitacje serca, schorzenia wątroby i nerek, niestrawność, biegunka.
Kocimiętka odstrasza niektóre owady (pchły, mszyce, mrówki), ale wabi pszczoły (dlatego trik starych pszczelarzy na zwabienie roju to natarcie wnętrza ula zielem). Zapachu ponoć nie lubią myszy, szczury i karczowniki. Liści można używać w kuchni np. do sosów, sałatek, aromatyzowania mięsa, alkoholu.
Ważna informacja szczególnie dla lekarzy weterynarii (co znalazłam):
Substancje w zielu kocimiętki - ponoć nie wchodzą w interakcję z lekami - zgodnie z publikacją "A-Z Guide to Drug-Herb-Vitamin Interactions" (2006), jednak wybrane leki zmieniają reakcję kotów na kocimiętkę! (Hatch, 1972) 💊
Kocimiętka nie powoduje uzależnienia 😻
Koty mogą być na nią uczulone (chociaż to rzadkie zjawisko)
Olejek eteryczny z kocimiętki składa się głównie (nawet do 90%) z nepetalaktonu i kwasu nepetalowego. Laktony są uważane za przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwzapalne, przeciwbólowe i mogą obniżać ciśnienie krwi - jednak nie polecam olejków eterycznych, jak ktoś nie umie pracować nimi z kotami!
"Kot zje i się zatruje?!?" 🤔
No dobra, ale teraz po tej dawce suchych informacji przejdźmy do tego, dlaczego (szczególnie ostatnio) dostaję w twarz pytaniem: jak mogę polecać/oferować kotom kocimiętkę skoro ona jest trująca po spożyciu? 🫢
Okazuje się, że ktoś na jakimś popularnym profilu puścił taką informację, że jakaś organizacja dodała kocimiętkę na listę roślin trujących, razem z miętą, lawendą, jabłonią... 🤨 Specjalnie nie chcę podawać nazw, ani linków, żeby nie propagować. I nie chodzi o to żeby pochylać się nad tym jednym przypadkiem takiej bazy danych, a uświadomić trochę ogół publiczności, bo jak widzę informacje wzbudzające strach są łykane bez udziału mózgu! A potem rodzą się dziwne mity 😔
Informacja jaką można znaleźć o kotach zjadających kocimiętkę: "może powodować wymioty i biegunki"? Jak można podać taką informację bez podania źródeł, dawki i częstotliwości pojawiania się takich objawów klinicznych? Co ciekawe ta sama strona w innym swoim zakamarku podaje, że kocimiętka jest bezpieczna. I na dość spory zakres przesiewania internetów znalazłam 2 tylko takie artykuły, na dziesiątki takich, gdzie informacja była odwrotna.
źródła powinny być wiarygodne - rozumiem, że czasem brakuje bardzo konkretnych badań, szczególnie w jakimś wąskim obszarze i wiele osób zawsze się będzie kłócić, że nawet jak są to są słabej jakości badania itd.
dawki - to jest bardzo duży i ważny temat, ale na dzisiejsze potrzeby postaram się go skondensować zaraz do jednego akapitu 👇👇👇
częstotliwość występowania - jak się zdarza 1 na 1000 osobników to z automatu powinno się wrzucać na listę trujących? Dodatkowo w tym punkcie moim zdaniem powinno się zbadać stan zdrowia danej jednostki jeśli do takiego zatrucia doszło
„Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną” (łac. Dosis facit venenum). -- Paracelsus
Czasami granica pomiędzy dawką leczniczą, a trującą może być bardzo mała - szczególnie jeśli mówimy o substancjach czynnych. Jednak w wypadku kocimiętki rozpatrujemy suszone ziele, gdzie lotnych związków organicznych jest <1%. Ile w sumie na kg masy ciała powinien zjeść kot takiego suszu, żeby mu to zaszkodziło? Tu nikt już nie odważył się sprawdzać (zgodnie z moimi źródłami - patrz Literatura), jednak nie zapominajmy o logicznym myśleniu i tym co wiemy (a przynajmniej powinniśmy wiedzieć) o kociej budowie i funkcjonowaniu. Mianowicie, koty nie są roślinożercami - zdecydowanie nie są przystosowane do tego aby zjadać roślinki, co nie zmienia faktu, że jakaś niewielka ilość materii roślinnej w ich diecie się znajdzie, a czasem sobie nawet same skubną! 😹 To jak kot zje dużą objętość roślinki takiej czy innej (a już szczególnie w formie suszonej) to może dojść do podrażnienia przewodu pokarmowego, a to wywoła wymioty i/lub biegunkę. Ta zdolność ich przewodu pokarmowego ratuje życie - pozbyć się problemu! Szybko! Przodem, tyłem - jakkolwiek! Tu i teraz! Chodzi o to, aby nie dopuścić do zatkania przewodu pokarmowego, gdzie normalnie są też mniej strawne elementy jak sierść, może nawet kości (zależy od diety).
Innymi jeszcze elementami układanki do tego całego "trucia kotów kocimiętką" jest to, że jakość produktów jakie nasze koty dostają może być różna. Najlepiej szukać kocimiętki organicznej, ekologicznej - to się tyczy też tych małych roślinek w sklepie ogrodniczym. Zabawki dla kotów z kocimiętką mogą też być potraktowane różnymi chemikaliami w procesie ich produkcji. I ostatni aspekt - behawioralny: mianowicie istnieje taka opcja, że kot w przypływie emocji/pobudzenia jakie kocimiętka wzbudzi może zjadać nadmierną jej ilość, dlatego lepiej jest rozłożyć dostęp w czasie i wydzielić kotu pewną objętość.
Proponuję zaoferować (czyli wysypać i dać swobodny dostęp) np. na podłogę, stół, koc ~1/3 płaskiej łyżeczki do herbaty suszonego ziela. Pozwolić kotu tarzać się, wąchać, zjadać, ignorować 😅 Jeśli zje, to po 2-3 minutach dać koleją taką samą objętościowo porcję i ewentualnie powtórzyć jeszcze 2 razy - czyli w sumie wyjdzie pewnie gdzieś jedna lekko czubata łyżeczka.
Na koniec powiem jeszcze ciekawostkę! 💚 Miałam okazję oferować wielu kotom suszoną, ekologiczną kocimiętkę i często okazywało się, że jakość tej mojej zdobywała serca kotów, które nigdy wcześniej nie wykazywały większego zainteresowania tym konkretnym ziółkiem. Ale! Miałam okazję sama powąchać kocimiętkę od pewnej klientki, która przywiozła sobie nasionka z USA i muszę przyznać, że była o jakieś 150% bardziej aromatyczna 😳 Niby ta sama odmiana, a jednak inaczej! Dostałam nawet kilka nasion, ale boję się, że je zmarnuję 🤪 Czas pokaże! 🌱
Literatura (badania, serwisy i książki):
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0376635717301766
https://www.cabidigitallibrary.org/doi/full/10.5555/19722260752 (Hatch, 1972) 💊
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kocimi%C4%99tka_w%C5%82a%C5%9Bciwa
https://www.aromaweb.com/essential-oils/catnip-essential-oil.php
"Zielarnia, jak czerpać ze skarbów natury", Wyd. Publicat
"Ukryta historia ziół", Kim Hurst, 2018, Oficyna Wydawnicza Alma-Press
"A-Z Guide to Drug-Herb-Vitamin Interactions", 2nd Edition, 2006, Healthnotes Inc.
"Animal Self-Medication", Ingraham, 2nd Edition, 2018, Ingraham Traiding Limited
"The Aromatic Cat", Morag, Thorne, 2020, OtE Press
"Essential Oil Safety", Tisserand, Young, 2nd Edition, 2014, Elsevier
"Evidence-Based Essential Oil Therapy", Johnson, 2015 Scott A. Johnson Professional Writing Services